Back To Top

My i nasze tollery

Posiadanie psa było naszym marzeniem i oczywistością. Wymagania co do przyszłego czworonoga były jasne: dobry pływak, aporter, zwinny, dobrze umięśniony, chętny do pracy z człowiekiem, jednocześnie nie za duży, nadający się do życia w bloku. Po miesiącach poszukiwań, padło na rasę Nova Scotia Duck Tolling Retriever, czyli Tollery.

Tak w 2011 roku trafił do nas Weezy, a w 2014 Spock. Psy całkowicie odmieniły nasze życie. Stały się pełnoprawnymi członkami rodziny, a praca z nimi przerodziła się w naszą pasję. Dzięki nim nawiązaliśmy nowe przyjaźnie i znajomości, które są dla nas niezwykle cenne.

Dzięki psom zaangażowaliśmy się w obedience oraz dummy. Ważna jest dla nas również praca użytkowa Tollerów, stąd nasze zainteresowanie myślistwem i tzw. tolling hunting testami. Poprzez pracę z psami, staramy się jak najlepiej poznać rasę i jej specyfikę. Naszym mottem są słowa pani Alison Strang, będącej niekwestionowanym autorytetem rasy:

 

„Never please lose sight of what this dog was bred to do”

 

Od początku posiadania Tollerów staramy się angażować w działania popularyzujące pracę z psami i wszelkie sportowe aktywności. Jesteśmy członkami Związku Kynologicznego w Polsce oraz szwedzkiego Klubu Tollera. Byliśmy uczestnikami wszystkich Ogólnopolskich Zlotów Tollerów, współorganizując trzy z czterech zjazdów, poświęconych kolejno: obedience, agility oraz frisbee. W głowie mamy pomysły na kolejne, tollerowe spotkania.

W 2017 roku, z myślą o rudych retrieverach, zorganizowaliśmy seminarium dummy z doświadczonymi zawodniczkami i trenerkami – Susanne Reinke i Maike Böhm z Niemiec. Jego celem było zachęcenie właścicieli Tollerów do pracy na dummy oraz pokazanie metod szkoleniowych dopasowanych do psychiki i specyfiki tej rasy (realcja z seminarium dostępna: tutaj)

W 2018 roku nasze zaproszenie przyjął pan Sverker Haraldsson ze Szwecji – doświadczony zawodnik, trener oraz sędzia prób pracy Tollerów. Pod jego okiem zorganizowaliśmy pierwsze, i jak do tej pory jedyne, w Polsce seminarium tollingu, podczas którego skupialiśmy się na nauce i doskonaleniu umiejętności tollera jako psa myśliwskiego. Podczas szkolenia koncentrowaliśmy się na tych elementach, które wyróżniają naszą rasę spośród innych retrieverów, w szczególności na tzw. tollingu (więcej o seminarium przeczytać można: tutaj)

Nasze psy

Shaggy Toller’s WILD SCIROCCO

Weezy, oficjalnie Shaggy Toller’s Wild Scirocco, to nasz pierwszy, długo wyczekany Nova Scotia Duck Tolling Retriever. Urodził się 6 maja 2011 roku w Danii w hodowli Shaggy Toller’s i tego roku przyjechał z nami do Polski. Rodzicami Weezy’ego są Shaggy Toller’s Tombstone Shadow (Shadow) i Shaggy Toller’s Ce-Li’s Wild Child (Chilli).

Weezy otworzył nam drzwi do świata tollerów i psich sportów. Praca z nim to nieustające pasmo wzlotów i upadków. Często powtarzam, że Weezy jest moim błogosławieństwem i przekleństwem, parafrazując retriverowe: „will to please” na: „will to please … himself”. Wizzard jest psem, który żyje dla osiągania wybranych przez siebie korzyści. Rzadko szuka kontaktu z człowiekiem, raczej nie przychodzi bezinteresownie. Już jako szczeniak nie wykazywał zainteresowania zabawkami, a jedyną pewną rzeczą było obżarstwo.

Treningi z Weezym – moim pierwszym psem – były dla mnie dużym wyzwaniem. Prawdziwym zwrotem było dla nas pierwsze seminarium z Joanną Hewelt, która odkryła przed nami świat obedience. Dzięki metodom Asi nasze treningi zmieniły się o 180 stopni, a obi zaczęło sprawiać prawdziwą radość.

Wiz nie jest psem typowo „sportowym” – brak mu sprawności i zwinności oraz wysokiej motywacji. Nadrabia to jednak umiejętnością skupienia oraz kombinowania/myślenia (sam oferuje rozwiązywania). Jego zaletą jest również stabilność i niezawodność w ćwiczeniach, które dobrze rozumie i potrafi. Kluczem do sukcesu jest zawsze jedno hasło: motywacja. Mimo wszystko, naprawdę lubię pracować z Weezym. Pokonanie kolejnej bariery, sukces na treningu czy na zawodach, jest dla mnie źródłem ogromnej satysfakcji.

Obecnie trenujemy obedience (klasa 2), będąc członkami Na Fali Obedience Team. Jako że praca, do której tollery zostały stworzone, bardzo nas pasjonuje, ćwiczymy również w kierunku dummy oraz pracy myśliwskiej.

Więcej informacji o Weezym: klik

Zdjęcie dzięki uprzejmości: Marcin Rutkowski

NEXTGENERATION PEAKPERFORMANCE Dancing with Fire

Spock, czyli NEXTGENERATION PEAKPERFORMANCE Dancing with Fire to nasz drugi toller, pochodzący z krakowskiej hodowli Dancing with Fire. Rodzicami Spocka są importowani z Kanady: Kalmegees CANADIAN RANGER (Ranger) oraz Stonaway SKY TRINITY (Trin). Decydując się na drugiego tollera, szukaliśmy psa nastawionego na współpracę z człowiekiem, z potencjałem do pracy, z którym moglibyśmy zrealizować nasze marzenia związane z obedience i dummy.

Trin ujęła nas swoim temperamentem, pracowitością, skupieniem, popędami i wyrazem pracy. Analizując rodowód miotu Next Generation zwróciliśmy uwagę na liczne tytuły pracy przodków Spocka, wśród których jest między innymi wspaniała, bardzo utytułowana w pracy myśliwskiej, Westerlea Elias’ Tidal Wave (Chelsea).

Weezy i Spock to dwa zupełnie różne egzemplarze. Spock jest psem wpatrzonym w człowieka, przytulaśnym, podążającym za nami krok w krok. Często mówimy o nim „grzeczne dziecko”, bo nie sprawia nam żadnych kłopotów, jest bezproblemowy i odwoływalny. Spock jest psem sprawnym fizycznie, skocznym i bardzo zwrotnym.

W pracy na dummy jest bardzo zaangażowany, szybki, wytrwały, niezważający na żadne przeszkody terenowe w postaci krzewów lub jeżyn. Jest świetnym pływakiem, bez obaw wskakującym do każdej wody. Jego chęć do pracy przejawia się czasami piszczeniem, oznaczającym zniecierpliwienie i ekscytację. Powoli udaje nam się opanowywać te emocje, chociaż trzeba poświęcić temu dużo czasu oraz wygasić nieco (niestety) jego popędy.

Na ten moment praca Spocka na dummy wygląda zupełnie inaczej niż w obedience. Pod kątem obedience Spock nie lubi presji (wyczuwa i przejmuje stres lub zdenerwowanie przewodnika) oraz dużej liczby powtórzeń. Praca musi opierać się na wielu pozytywnych, szybkich zmianach, być krótka, a przy tym intensywna. W nowych elementach, wymagających dokładności, musimy stosować metodę zero-jedynkową i pilnować, by nagradzać tylko w odpowiednim miejscu lub momencie – Spock uczy się bowiem szybko i łatwo utrwala nagrodzone wykonania. Jego mocną stroną są ćwiczenia dynamiczne, a także balans pomiędzy motywacją na jedzenie i zabawkę.

Obecnie trenujemy obedience (klasa 2), będąc zawodnikami klubu Na Fali Obedience Team. Za nami również pierwsze starty w zawodach retrieverów na dummy oraz Working Testach. W 2018 roku rozpoczęliśmy ze Spockiem pierwszy sezon pracy myśliwskiej.

Więcej informacji o Spocku: klik

 

Zdjęcie dzięki uprzejmości: Marcin Rutkowski