Back To Top
Ogólnopolski Zlot Tollerów

I Ogólnopolski Zlot Tollerów

W weekend 24-26 maja w Białej koło Sulejewa odbył się pierwszy w naszym kraju Ogólnopolski Zlot Tollerów. Nie zliczę, ile Tollerów wzięło w nim udział, bo przy tej ilości Rudych dwoiło i troiło się w oczach. Zlot odbył się pod hasłem: „Toller nosi” i pod względem organizacyjnym został wzorowo przygotowany przez Gosię i Michała (hodowla Dancing with Fire).

Czas mieliśmy w pełni zagospodarowany. Głównym elementem programu były zajęcia z Joanną Bohdziun, która nauczyła nas zakładania ścieżek tropowych, przybliżyła teorię dotyczącą pracy węchowej i przeprowadziła zajęcia z posłuszeństwa i aportu.

Gdyby jeszcze parę miesięcy temu ktoś powiedział mi, że będę chodzić po lesie i wylewać na ściółkę zwierzęcą krew, pewnie popukałabym się w głowę. A jednak…I Ogólnopolski Zlot Tollerów

Tollery w pracy tropowców

W ramach zajęć przeprowadzonych podczas Zlotu, pani Joanna Bohdziun wprowadziła nas w tajniki pracy psa tropowca. Po wysłuchaniu podstawowych informacji o zasadach i metodologii naszej pracy, udaliśmy się w las, aby samemu spróbować układania ścieżek tropowych.

Pierwszym zadaniem było wyznaczenie samego przebiegu ścieżki o długości 50 metrów. Posłużyły nam w tym celu kolorowe karteczki, które przypinaliśmy do drzew i w ten sposób znakowaliśmy drogę od startu do mety. Po przejściu 50 kroków, należało wrócić tą samą drogą do punktu wyjścia, by następnie wejść na ścieżkę wyposażonym w butelkę z krwią. Nadeszła chwila chlapania – na początku obficie, w miejscu tzw. zestrzału, później dawkując odpowiednio wraz z przebiegiem ścieżki. Z zadania tego wzorowo wywiązali się wszyscy uczestnicy, więc nie pozostało zrobić nic innego jak pozwolić śladom się uleżeć i wrócić na nie za jakiś czas.

Wstęp do pracy tropowej

Aby optymalnie wykorzystać przedpołudnie, wróciliśmy do ośrodka na zajęcia teoretyczne. Wysłuchaliśmy ciekawego wykładu dotyczącego psiego węchu. Po południu wróciliśmy do lasu już razem z psami.

Pani Joanna poinstruowała nas, co i jak powinniśmy po kolej wykonać, aby pomóc, a nie przeszkadzać psu i ruszyliśmy na tropy. Ponieważ nie powinno się wchodzić na ścieżkę przygotowaną przez samego siebie (pies ma iść za zapachem zwierzyny, a nie właściciela), weszliśmy z Weezy’m na ścieżkę przygotowaną przez Piotra.

Początek był dobry – pies złapał zapach i szedł za nim jak po sznurku. W połowie drogi stracił niestety zainteresowanie i zaczął się rozglądać,wąchać inne zapachy i obsikiwać drzewa. Trudno mi powiedzieć, czy nie skojarzył, o co chodzi w tym ćwiczeniu, czy też poszedł za zapachem Amalki, z którą Kuba przeszedł wcześniej parę kroków obok nas. Zadanie nie zakończyło się więc sukcesem. Mówi się trudno.

Tollery jako tropowce. Układanie ścieżek tropowych dla psów myśliwskich.

Zajęcia z podstaw posłuszeństwa

Następnego dnia odbyły się zajęcia z przypomnienia podstaw psiego posłuszeństwa. Przy tej ilości podekscytowanych psów nie było łatwo. Weezy, jak potłuczony, ciągnął do suczek i bardzo trudno było mi go skupić na sobie. To nauczka, żeby ćwiczyć więcej w rozproszeniach i w towarzystwie innych, pobudzonych psów. Krótkie zajęcia z posłuszeństwa i wykonanie podstawowych ćwiczeń miało wprowadzić psy w tryb pracy. Po tym etapie przeszliśmy do sedna sprawy, czyli nauki prawidłowego, sportowego aportu, jaki jest wymagany podczas konkursów pracy retrieverów.

Podsumowując część warsztatową wyjazdu mogę powiedzieć, że ze wszystkich zajęć jestem naprawdę zadowolona. Była to niepowtarzalna (prawdopodobnie jedyna) okazja spróbować pracy tropowej – liznąć trochę teorii i przetestować swoje możliwości w praktyce.

Historyczny, I Ogólnopolski Zlot Tollerów

Zlot był naprawdę udany, zarówno pod względem wszystkich aktywności, psów, jak i poznanych osób. Bardzo fajnie było poznać tak wiele Rudych i ich zakręconych na rudo właścicieli. Cudnie było patrzeć na tę rudą falę przelewającą się przez ośrodek, a jeszcze piękniej, widzieć je w akcji – w wodzie.

Próbkę tego, jak Toller zachowuje się w kontakcie ze zbiornikiem wodnym mieliśmy podczas zbiorowego wodowania i konkursu pływackiego. Rywalizację wygrał niezmordowany aporter – Dagor, który w biegu finałowym pokonał pięknie i szybko pływającą Fenkę. Było świetnie, więc nie pozostaje mi napisać nic innego, jak: do zobaczenia za rok!

Oficjalna strona I Ogólnopolskiego Zlotu Tollerów: portal novascotia.pl

Przeczytaj również relacje z kolejnych spotkań miłośników Nova Scotia Duck Tolling Retriever:

II Ogólnopolski Zlot Tollerów
III Ogólnopolski Zlot Tollerów
IV Ogólnopolski Zlot Tollerów

Post a Comment