Back To Top
Trening ze szczeniakiem

Kiedy zacząć trening ze szczeniakiem?

Kiedy zacząć trening ze szczeniakiem? To nurtujące pytanie zadaje sobie każdy, planujący sportową przyszłość swojego psa. Jedni powiedzą: zacznij jak najszybciej – czego nie wypracujesz teraz, nie nadrobisz w przyszłości. Drudzy będą zdania, aby dać psu dorosnąć i dopiero wtedy wprowadzić go w świat psich sportów. Moim zdaniem najlepszy jest zdrowy rozsądek i metoda złotego środka, dostosowana indywidualnie do naszego młodego psa.

Fizyczne przygotowanie psa do treningu

Zagadnienie fizycznego przygotowania psa do treningu stał się ostatnio moim „konikiem”. Z dużym zainteresowaniem czytam artykuły, wpisy i publikacje dotyczące tej tematyki. Osobiście jestem zdania, że odpowiednie przygotowanie siłowe i wytrzymałościowe, to duża część sukcesu w pracy z psem, co potwierdza wielu czołowych zawodników.

Do poszukiwania odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, zmusiły mnie również ortopedyczne problemy Weezy’ego. Zgłębienie tematu oraz osobiste doświadczenia z rekreacyjnego uprawiania aktywności fizycznej uświadomiły mi, jak ważna jest rozgrzewka, mądrze zaplanowane ćwiczenia, technika oraz stretching.

W efekcie, każdy z ww. segmentów stał się nieodłącznym elementem mojego treningu. Jeśli czas, którym dysponuję, nie pozwala na zrealizowanie każdego komponentu, wolę odpuścić i pójść na spacer lub przerobić tylko jedno z zaplanowanych ćwiczeń. Robię tak zarówno w obedience, jak i w dummy i stało się to dla mnie bardzo, bardzo istotne.

Szczeniak Nova Scotia Duck Tolling Retriever

Dobry plan treningowy

Treningu dog fitness, obedience czy dummy nie rozpoczynam bez spisanego planu, którego staram się trzymać. Oczywiście, mój plan zawiera wariant A, B i C, jednak nie dokładam do niego nowych rzeczy ad hoc, ot dlatego, że mam jeszcze chwilę czasu. Plan dopasowuję do możliwości fizycznych psa, a uwzględnione w nim ćwiczenia staram się ułożyć tak, aby faktycznie osiągnąć zamierzony efekt. Plan zmieniam z tygodnia na tydzień, wciąż go testuję i modyfikuję w oparciu o zdobywaną wiedzę i obserwację moich psów.

Po pierwsze – zdrowy rozsądek

Ponieważ powoli szykuję się na kolejnego szczeniaka, moją uwagę przyciągają ostatnio wszystkie merytoryczne (!) wpisy dotyczące przygotowania psa do sportu. W głowie rodzi się już pytanie, jak będzie wyglądać moje życie ze szczeniakiem i co po kolej powinnam z nim robić. Na ten moment zakładam, że z niczym nie będę się spieszyć, ale też dużą wagę przykładać będę do fundamentów. Nie chciałabym zaniedbać podstaw, na których będę budować naszą przyszłą przygodę ze sportem.

Osobiście uważam, że zdrowie i prawidłowy rozwój mojego psa jest dla mnie najważniejsze i ponoszę za nie pełną odpowiedzialność. Ambicje sportowe są u mnie zawsze na drugim planie. Człowiek, wybierając dla siebie daną dyscyplinę sportu, świadomie podejmuje decyzję o treningach. Może planować je sam lub z trenerem, ćwiczyć rozsądnie lub na wariata. Na własnym organizmie odczuwa ewentualne konsekwencje treningu. Odczuwany dyskomfort potrafimy nazwać, zlokalizować i opisać lekarzowi lub fizjoterapeucie, który pomoże nam w powrocie do pełnej sprawności. Ewentualne kontuzje i ból, z którym być może będziemy borykać się do końca życia, bierzemy na siebie i sami będziemy się z nimi mierzyć.

W przypadku psa, cała ta odpowiedzialność spada na przewodnika. Pies zrobi dla nas właściwie wszystko – bo go o to prosimy, bo mamy nagrody, jedzenie, zabawki, bo interakcja z nami jest dla naszego czworonoga niezwykle istotna. Pies nie powie nam, w której części ciała odczuwa dyskomfort, czy są to zwykłe zakwasy, czy poważniejsze naciągnięcie mięśni. Dlatego – moim zdaniem – tak ważne jest, by myśleć za psa, patrzeć na trening całościowo i rozsądnie go planować.

Trening ze szczeniakiem to duża odpowiedzialność

Tym większa odpowiedzialność spoczywa na właścicielu szczeniaka. Młodego, rosnącego organizmu nie możemy poddawać obciążeniom, których oczekujemy od doświadczonego psiego zawodnika. Stawy naszego podrostka są wciąż niewykształcone, a kości rosną. Rozwijają się mięśnie, a wraz z nimi układ nerwowy. Płytki wzrostu zamykają się przeważnie w wieku 12 miesięcy, chociaż mówi się często, że dopiero około 18 miesiąca kończy się okres wzrostu.

Każdy wyedukowany przewodnik wie, że u szczeniaka unikamy śliskich powierzchni, gwałtownych hamowań i zwrotów, chodzenia po schodach, skakania po meblach i wskakiwania / wyskakiwania z samochodu. Również aktywność fizyczną musimy więc dawkować z rozsądkiem, aby nie narażać niedojrzałych stawów, torebek stawowych i kości. Przecież młody skoczek narciarski też nie zaczyna od skoków na Wielkiej Krokwi.

Przybliżony wiek zakończenia wzrostu poszczególnych kości psa
Źródło: Facebook. Autor nieznany.

Nie ma nic cenniejszego niż socjalizacja szczeniaka

Pierwsze miesiące życia z psem warto wykorzystać przede wszystkim na SOCJALIZACJĘ SZCZENIĘCIA. Im lepiej uda nam się ją przeprowadzić, tym bardziej będzie to procentować w przyszłości. Socjalizacja, to nie tylko zapoznawanie z nowymi ludźmi, sytuacjami, otoczeniem, dźwiękami i powierzchniami, ale też SPACERY

Spacer ze szczeniakiem – bezcenny

Spacery i wspólne eksplorowanie świata są dla mnie bezcenne, zwłaszcza w odniesieniu do ras myśliwskich, które będą w przyszłości pracować w różnym, niekiedy trudnym terenie. Uważam, że spacery powinny odbywać się w obroży, nie w szelkach (by nic nie ograniczało zakresu ruchu) oraz – jeśli tylko jest taka możliwość – bez smyczy.

Polecam wyposażyć się w dobre kalosze i ruszyć w lasy, łąki, krzaki, bagna, strumyki i spacerować ze swoim szczeniakiem, gdzie wzrok poniesie. Oczywiście nie rzucamy się od razu na wielogodzinne wędrówki. Zacznijmy od 15 minut, zwiększając czas wraz ze wzrostem psa. Zawsze obserwujemy szczeniaka i jeśli trzeba – bierzemy go na ręce, by nie przeciążyć młodego organizmu. Jeden spacer też nie załatwi sprawy. Lepiej wybrać się częściej na krótsze spacery.

Wspólne eksplorowanie świata jest nie tylko ciekawe, ale też wspaniale buduje więź z naszym czworonogiem. Nie każdy retriever jest naturalnym harpaganem, który bez zastanowienia będzie przedzierać się przez jeżyny. Można trafić na psa delikatnego, dla którego gęste krzaki będą wyzwaniem. Oswajanie szczeniaka z trudnym terenem i wspólne pokonywanie przeszkód na pewno zbuduje pewność siebie i będzie dobrą inwestycją na przyszłość. Chodzenie po różnej powierzchni (piasek, kamienie, gęsta, wysoka trawa, poszycie leśne, błoto, kałuże) i przechodzenie przez przeszkody w postaci leżących gałęzi rozwijają wszechstronne umiejętności ruchowe psa, związane z lokomocją, balansem i koordynacją

Polecam obejrzenie poniższego filmu – od min. 16:30 oraz 45:30:

Zainwestuj w fundamenty

Trening ze szczeniakiem to doskonały czas na naukę podstawowych sztuczek oraz fundamentów przyszłego psiego sportu. Warto zainwestować w to czas i energię. Będzie to doskonała baza dla późniejszych, zaawansowanych treningów. Jakie to będą fundamenty, zależy od sportu lub pracy, na jakiej będziemy chcieli się skupić w przyszłości. Warto tu skorzystać z pomocy doświadczonego(!) trenera, który pomoże nam zaplanować kolejne etapy.

O podstawach domowego posłuszeństwa nie wspominam – to dla mnie oczywistość.

Siła, wytrzymałość, mobilność

Odpowiednia dawka aktywności fizycznej i stymulacji psychicznej pozwoli naszemu psu prawidłowo się rozwijać i nabrać dobrych nawyków na przyszłość. Pomyślmy, jak wygląda trening dzieci. Kształcąc przyszłych sportowców nie trzymamy ich pod kloszem owiniętych w folię bąbelkową. Nie poddajemy ich też jednak przeciążeniom i wysiłkowi serwowanemu kadrze juniorów starszych. Dbamy raczej o równomierny rozwój młodego zawodnika, właściwe nawyki ruchowe, prawidłową postawę (sic!). Pamiętajmy, że wraz z ruchem rozwija się nasz układ mięśniowy, nerwowy, uczymy się koordynacji i kontroli mięśni. Do tego nabieramy prawidłowych nawyków, rozwijamy się psychicznie, stajemy się pewni siebie i swojego ciała. Uważam, że tak samo jest u naszych psów, z którymi dodatkowo, jako przewodnicy, budujemy więź i relację.

Przygotowanie szczeniaka do psich sportów

Myśląc o przygotowaniu szczeniaka do psich sportów, warto szczegółowo przeanalizować tabelę przygotowaną przez Avidog. W przystępny sposób pokazuje ona ćwiczenia bezpieczne dla szczeniaka w danej fazie wzrostu. Podpowiada możliwości „treningu” w podziale na bloki:

  • równowaga i propriocepcja (świadomość ciała w przestrzeni)
  • fundamenty psich sportów
  • elastyczność i stretching
  • siła
  • wytrzymałość
  • życie w społeczeństwie i budowanie więzi z przewodnikiem

zalecane dla szczeniąt w wieku:

  • od 3 do 7 tygodni
  • od 8 do 16 tygodni
  • od 17 tygodni do 6 miesięcy
  • od 6 miesięcy do zamknięcia panewek wzrostu (okres ten zależy od rasy i wielkości psa)

Źródło: www.avidog.com

Zgodnie z zawartymi w tabeli zaleceniami, do zakończenia wzrostu unikamy częstego powtarzania ćwiczeń, treningu powodującego znaczące przeciążenia i wstrząsy w stawach. Nie prowadzimy również treningu wytrzymałościowego.

W pierwszych tygodniach życia ze szczeniakiem skupiamy się głównie na pozytywnych doświadczeniach i poznawaniu świata. Uczymy, jak bawić się z innymi psami i ludźmi. Wprowadzamy podstawowe komendy, naukę przywołanie i chodzenia na smyczy. Poznajemy podstawowe sztuczki i pierwsze fundamenty naszego docelowego psiego sportu. Socjalizujemy z różnymi nawierzchniami oraz niskimi, prostymi przeszkodami (szczeniakowy bujak, równoważnia, huśtawka, platforma), utrzymując krótkie, proste sesje. Jak wskazują autorzy, możemy podjąć pierwsze próby nauki aktywnego stretchingu – ukłon i koci grzbiet.

Trening ze szczeniakiem w wieku od 17 tygodnia do 6 miesiąca życia wzbogacamy o chodzenie do przodu i cofanie przez różne powierzchnie (piasek, trawa, chodnik, żwir). Wprowadzamy naukę drabinki koordynacyjnej, chodzenia po kładce. „Trening” skakania przeprowadzamy tylko na niskiej wysokości, nieprzekraczającej wysokości nadgarstków. Kontynuujemy socjalizację, wcześniejsze treningi, wydłużamy czas trwania spacerów.

U półrocznego podrostka stopniowo zwiększamy trudność dotychczasowych treningów. Trening skoku zwiększamy do wysokości łokcia. Powoli wprowadzamy pierwsze elementy treningu siłowego, początkowo wyłącznie na stabilnych powierzchniach (ćwiczenia fitness na przednie i tylne łapy oraz korpus ciała).

U młodego psa, który zakończył fazę wzrostu, wprowadzamy zaawansowane elementy danego sportu. Uczymy nowych elementów, doskonalimy technikę (trening specyficzny), nie zapominając o treningu ogólnorozwojowym. To też okres, w którym możemy zacząć trening wytrzymałościowy, zaczynając od 20-minutowego, jednostajnego kłusu lub pływania. Musimy już na poważnie planować cykle treningowe, aby zapewnić mięśniom czas na odpoczynek i regenerację i osiągnąć założone cele treningowe. Nie ma nic gorszego od „pałowania” ćwiczeń i nieuzasadnionego „zajeżdżania” psa treningami.

Zachęcam do pobrania tabeli i jej analizy. Gorąco polecam też genialny wpis Pauli GumińskiejPrzygotowanie motoryczne szczeniaków i młodych psów.

Nie spiesz się – pozwól szczeniakowi być szczeniakiem

Dostosowując trening ze szczeniakiem do jego wieku i rozwoju, pamiętajmy aby zbilansować częstotliwość treningów, czas trwania treningu i czas odpoczynku. Pod uwagę powinniśmy brać całość aktywności fizycznej naszego podopiecznego. Dłuższy spacer bez smyczy też jest formą treningu! Przy niewłaściwym planowaniu mikrocyklu treningowego (tygodniowego planu) możemy łatwo doprowadzić do przemęczenia i przetrenowania. Młody organizm potrzebuje czasu, by się regenerować, odbudować, rosnąć i zaadaptować.

Warto zapamiętać: dajmy psu dorosnąć, cieszmy się tym czasem, dawkujmy wysiłek i ćwiczenia, nie fundujmy obciążeń, do których szczeniak nie jest gotowy fizycznie i rozwojowo. Błędy, które teraz popełnimy, odezwą się za 7-8 lat. Dorosły, zdrowy pies w tym wieku – moim zdaniem – nie powinien być traktowany w kategorii sportowego emeryta. Owszem, to dojrzały organizm, ale jeszcze nie senior. Z pewnością zdejmiemy mu obciążenia, dostosujemy nasze ambicje do jego kondycji, możliwości i stanu zdrowia, ale zdecydowanie nie powinniśmy kończyć wszelkiej aktywności.

Zresztą, podjęcie decyzji o przejściu na sportową emeryturę, też nie powinno oznaczać całkowitego odcięcia od treningów. Po pierwsze, zwyczajnie nie jest to fair w stosunku do psa, z którym nawiązaliśmy więź i który chce spędzać z nami czas. Możemy kontynuować nasze treningi na poziomie rekreacyjnym lub spróbować innej aktywności, dopasowanej do możliwości naszego zawodnika. Po drugie, odpowiednie ćwiczenia fizyczne pozwalają utrzymać czworonoga w dobrej kondycji fizycznej, a dla psów ze zwyrodnieniami w stawach, to szansa na przedłużenie komfortu życia i sprawności fizycznej. Ale to już temat na osobny wpis.

Nie idź za modą – włącz myślenie

Podglądając Facebooka, YouTube i inne media społecznościowe, często z zazdrością patrzymy na publikowane tam filmy. A jego szczeniak już umie to i to, a jej suka ma już opanowane to i tamto. Spokojnie, każdy opublikowany filmik to starannie wybrany materiał. To tylko wycinek rzeczywistości – nie wiemy, jak na co dzień wyglądają treningi danego teamu i czy faktycznie warto się inspirować.

Doświadczeni zawodnicy poświęcają młodym sportowcom wiele godzin swojego czasu, a ich trening ze szczeniakiem jest zaplanowany i dobrze przemyślany. Posiadając wiedzę i bagaż własnych doświadczeń, wiedzą, jak bezpiecznie podnosić poprzeczkę i zwiększać poziom zaawansowania. Korzystajmy z ich wiedzy, inspirujmy się nimi, ale czyńmy to wielką rozwagą.

Jeśli jesteś początkującym adeptem psich sportów, skorzystaj z pomocy doświadczonego trenera, a w razie jakichkolwiek wątpliwości skonsultuj się z weterynarzem i wykwalifikowanym fizjoterapeutą. O kontuzję jest wbrew pozorom niezwykle łatwo. Stopniowe budowanie umiejętności szczeniaka, zapewnienie jego wszechstronnego rozwoju i skuteczne ukierunkowanie na dany psi sport – to prawdziwa sztuka.

Post a Comment