Back To Top

Czas nadrobić zaległości z ostatnich tygodni. Za nami kilka miłych spotkań w gronie tollerów i obi-maniaków, a zatem rudości mnogość, super towarzystwo i dwa rewelacyjne weekendy. Ale po kolei. Poznański Półmaraton, który odbył się na początku kwietnia, był doskonałą okazją do

Wraz z nadejściem pierwszego dnia marca wyruszyliśmy odbyć porządny spacer w pięknym słońcu. Idealne tereny nadwarciańskie postanowiliśmy wykorzystać na pierwsze tego roku dummikowanie. Aktywność ta sprawia Weezy'emu autentyczną i prawdziwą przyjemność. Trudno mu wysiedzieć w miejscu podczas wyrzucania aportu, podekscytowany

Styczeń każdego roku to okres postanowień noworocznych i zmian, które każdy z nas obiecuje wprowadzić w codziennych przyzwyczajeniach. Z Nowym Rokiem przyszły również zmiany w regulaminie Polskiej Ligi Dogtrekkingu. Niektóre z nich cieszą i możemy podpisać się pod nimi wszystkimi

Uwielbiamy dawne województwo gorzowskie. Naszym nieskromnym zdaniem to jeden z piękniejszych zakątków Polski, więc oczywistym było, że na hasło: "dogtrekking Lubniewice" na pewno się pojawimy. Dogtrekking Lubniewice Po wielu perturbacjach związanych z nagłą awarią samochodu i kombinowaniem na gwałt auta zastępczego, udało

Uwielbiamy spotkania tollerowe. Jedno Rude to za mało, więc cieszymy się za każdym razem, gdy spotykamy innego Rudzielca. Szczytem szczęścia jest zorganizowanie spaceru w większym, tollerowym stadku, bo czy jest piękniejszy widok niż ławica tollerów? (nie ma, oczywiście!) Tym razem spotkaliśmy się w sześć tollerów (Weezy, Frodo, Alvin, Kiki, Amber, Destiny) i trzy blond piękności, czyli suczki Golden Retriever.

Od dawna moim marzeniem było wypróbowanie Rudego w robocie, do której został stworzony, czyli myślistwie. Średnio raz w tygodniu wyobrażam sobie, jak cudnie byłoby stać nad brzegiem wody, z której, poprzez wielkie szuwary, przedziera się mój pies z piękną kaczką w pysku. Ach, byłoby pięknie. Niestety nie znam żadnego myśliwego i kompletnie nie mam pomysłu, jak się za to wszystko profesjonalnie zabrać, ale pomarzyć można. Żeby choć polizać marzenie przez szybkę, jakiś czas temu kupiliśmy suszone skrzydła bażanta i w końcu wybraliśmy się je wypróbować w terenie.

Jeśli jesteście mieszkańcami stolicy Wielkopolski i zastanawiacie się, co zrobić z wolnym czasem, proponuję dzień na świeżym powietrzu. Podczas tej trasy odbędziecie porządny spacer z psem w Poznaniu i zobaczycie trzy poznańskie jeziora, będące w okresie letnim najbardziej popularnymi miejscami