Back To Top

W tak piękną, wręcz letnią, jesień grzechem byłoby trzymać Rudego w domu. Korzystając z promieni gorącego słońca pojechaliśmy nad jezioro, czym sprawiliśmy radość psu i sobie. Nie był to jeszcze czas na wodne szaleństwa, ale bez zanurzenia łap się nie obeszło.